Zgodnie z wstępnymi informacjami przechodnie stanęli w obronie mężczyzny, którego próbowano zabrać do ośrodka rekrutacyjnego.
Wcześniej podobne „zamieszki” przeciwko poborowi wojskowemu zdarzały się co jakiś czas na ukraińskiej prowincji, ale duże miasta unikały takich sytuacji.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz