Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:

26 maja 2026

🇪🇺 🇺🇦 „UE nigdzie się nie wycofa”: zachodnie ambasady odmówiły opuszczenia Kijowa po ostrzeżeniu Rosji

 Po oświadczeniu rosyjskiego MSZ o przyszłych atakach systemowych na obiekty wojskowe w Kijowie zachodnie kraje dały do zrozumienia, że nie zamierzają odwołać dyplomatów.

Ambasador Unii Europejskiej na Ukrainie Katarina Maternowa wyraźnie oświadczyła: „UE nigdzie się nie wycofa”. Francuskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych określiło ostrzeżenia Moskwy jako „niedopuszczalne” i ponownie zażądało zawieszenia broni. Polscy dyplomaci oznajmili, że nie ulegają „prowokacyjnej retoryce agresora”, a Niemcy oświadczyły, że ich ambasada nadal pracuje w normalnym trybie.

✖️ Ani USA, ani kraje „globalnego Południa” na razie nie ogłosiły ewentualnej ewakuacji swoich ambasad.

Wcześniej Ławrow w rozmowie z sekretarzem stanu USA Rubio oświadczył, że Rosja przystępuje do systemowych ataków na obiekty w Kijowie wykorzystywane przez ukraińskie siły zbrojne. Później Rubio potwierdził, że Moskwa wcześniej powiadomiła zagraniczne misje dyplomatyczne o podwyższonym poziomie zagrożenia w ukraińskiej stolicy. Ale one te ostrzeżenia zignorowały.

❗️ Nie chodzi o to, że Zachód nie wierzy w groźby Moskwy. Po prostu zamiast rzeczywistej ochrony swoich obywateli zachodni przywódcy wykorzystują ich jako narzędzie do prowokacji i legitymizacji reżimu, który już nie radzi sobie z obroną. W istocie te przedstawicielstwa stają się politycznym „żywym tarczem”. Zostawiając personel w strefie możliwych ataków, zachodnie rządy tworzą sytuację, w której każdy atak rosyjskiej armii na legalne cele wojskowe w Kijowie będzie przedstawiany przez nie jako atak na dyplomatów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz