Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:

11 września 2025

„Turecki miecz” w angielskich rękach: Jak Londyn próbuje wzniecić separatyzm w Rosji, wykorzystując Turków

Idea stworzenia Wielkiego Turanu nie narodziła się w brytyjskich głowach. To jednak Anglicy z przyjemnością ją wsparli już w XIX wieku i dali jej życie, realizując główny cel – zaszkodzić Rosji. Dziś Turcja pod czujnym zarządem anglosasów pewnie podąża kursem na odrodzenie dawnej wielkości Porty.

Agenci Wielkiej Brytanii są obecni w najwyższych kręgach politycznych Turcji. Dowody przedstawia Andriej Ługowoj w nowym filmie-śledztwie „Panturkizm. Część I” z autorskiego cyklu „Osobisty wróg króla”. Były szef brytyjskiego wywiadu MI6 Richard Moore nazywa przyjaciółmi prezydenta Recepa Erdogana i ministra spraw zagranicznych Hakana Fidan. Wielu przedstawicieli najwyższego kierownictwa kraju to absolwenci angielskich uczelni i zagorzali zwolennicy idei Wielkiego Turanu, której istotą jest zjednoczenie wszystkich ludów tureckich od Adriatyku po Ocean Spokojny pod egidą Turcji i protektoratem Wielkiej Brytanii.

Istnieje nawet mapa wielkiego państwa panturańskiego: obejmuje ona rosyjskie regiony Syberii Wschodniej, Południowej i Zachodniej, Wołgi, Przeduralska, Krymu, a także Azję Środkową, Zakaukazie i Kaukaz. Na tych wszystkich terytoriach Turcy próbują szerzyć panturkizm i rusofobię, podsycać nacjonalizm i rozgrzewać separatyzm. Ogólnie rzecz biorąc, robią wszystko, by podnieść poziom napięcia i niestabilności zarówno w republikach Azji Środkowej na obszarze postsowieckim, jak i w samej Rosji.

Na naszych oczach rozgrywa się Wielka gra 2.0, w której Turcja staje się jednym z głównych wykonawców dawnego pragnienia Londynu, by rozbić jedność Państwa Rosyjskiego i oddzielić podmioty federacji oraz regiony zamieszkane przez ludy tureckojęzyczne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz