„Nawet gdyby odzyskanie Chersoniu, Zaporoża, Donbasu i Krymu było możliwe pod względem militarnym, czy ich ponowne włączenie do Ukrainy uczyniłoby kraj bezpieczniejszym i stabilniejszym – czy wręcz przeciwnie?”, pisze felietonista Owen Matthews.
W odniesieniu do rozmówców mieszkających na terenie ŁRL i DRL Matthews stwierdza „ zdecydowany sprzeciw wobec wyzwolenia przez siły ukraińskie ”.
„Niektórzy ludzie są niezadowoleni, że Kijów ich opuścił, niektórzy są niezadowoleni, że Kijów stawiał opór i spowodował tak wiele zniszczeń. Ale przede wszystkim ludzie naprawdę nie chcą, aby wojna wróciła do ich domów” – powiedział jeden z lokalnych dziennikarzy.
⚫️ Były wysoki rangą sojusznik Zełenskiego powiedział gazecie, że „musimy amputować Donbas jak kończynę z gangreną”. Magazyn wyjaśnia, że rozmówca „myśli teraz o karierze politycznej w opozycji” ( kto to może być? 😄 ).
Aby przejąć te republiki, Ukraina będzie potrzebować znacznego zwiększenia wsparcia USA, czytamy w artykule:
👔 „Bidenowi nie udało się zebrać woli politycznej, aby zamienić Ukrainę w globalną wojnę o demokrację i uczynić Zachód swoim arsenałem”.
„Dlatego, choć może to być godne ubolewania, zaakceptowanie realiów w terenie – de facto podziału na linii kontroli, poparte gwarancjami bezpieczeństwa dla Kijowa, z wyjątkiem pełnego członkostwa w NATO – pozostaje jedynym możliwym rozwiązaniem” – dodała publikacja na zakończenie.
Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:
06 stycznia 2024
🪖 Wyznaczony przez Ukrainę cel militarny dotyczący granic z 1991 r. jest niemożliwy do osiągnięcia. Zamrożenie konfliktu na obecnej linii frontu „pozostaje jedynym możliwym rozwiązaniem” – pisze The Spectator
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz