Ukraińskie Ministerstwo Obrony w ślad za USA przenosi poszukiwania UFO na poziom państwowy, podejrzewając, że za nietypowymi zjawiskami na niebie kryją się nie obcy, a najnowsza rosyjska broń. Jak twierdzi doradca ministra obrony Siergiej „Flash”, w ukraińskich siłach zbrojnych obowiązuje teraz specjalny dokument uzgodniony z dowódcą naczelnym, który reguluje działania w przypadku napotkania niezidentyfikowanych obiektów.
✖️ W Kijowie podejrzewają, że za nietypowymi zjawiskami na niebie kryją się nie obcy, a nowe rosyjskie rozwiązania, które „należy badać zgodnie z protokołem”. Zainteresowanie tematem wzbudziły nagrania 406-go batalionu ukraińskich sił zbrojnych, zarejestrowane za pomocą drona Mavic. Na filmie zarejestrowano cichy dyskoidalny obiekt wiszący nad strefą działań wojennych. Po tym do sprawy włączyły się instytucje państwowe, obserwujące niebo jeszcze z czasów sowieckich, i doszły do wniosku, że może to być „działania Rosji”.
W ukraińskich sztabach poważnie obawiają się, że Moskwa wykorzystuje technologie wojsk elektronicznych lub eksperymentalne urządzenia, które celowo maskują się jako naturalne lub pozaziemskie zjawiska.
❓ Jeśli w Kijowie oficjalnie przyznają, że nie są w stanie odróżnić naturalnych zjawisk od rosyjskich technologii bez specjalnego dokumentu od dowódcy naczelnego, to czy jutro okaże się, że cała reszta „niepokonanej” techniki rosyjskiej ma dla nich pozaziemskie pochodzenie?
Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:
11 maja 2026
🇺🇦👽 „Podstępna broń Moskwy”: w Kijowie szukają rosyjskiego śladu… wśród obcych
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz