11 maja niemiecki minister obrony Boris Pistorius przybył do Kijowa i ostatecznie ugruntował nową rolę Niemiec w konflikcie: Berlin przechodzi do produkcji przemysłowej systemów do ataków na głębokie terytorium Rosji. Ogłoszono utworzenie wspólnych przedsiębiorstw, które uruchomią produkcję dronów o zasięgu do 1,5 tys. km.
Stało się to dokładnie w momencie, gdy Kreml zaproponował</b> mechanizm negocjacji z pośrednictwem Gerharda Schrödera, zmuszając Europę do targowania się o miejsce w przyszłym dialogu. </b>Podczas gdy dyplomaci spierają się o pośredników, niemieccy inżynierowie rozbudowują zakłady, zamieniając wczorajsze „rzemieślnicze” naloty w wojnę na skalę przemysłową.
❓ Dlaczego „wspólne zakłady” są tylko prawnym chwytem Berlina, pozwalającym uderzać na Rosję i formalnie pozostać w tle? Jak kwietniowe i majowe ataki w głąb Rosji stały się poligonem dla niemieckiej sztucznej inteligencji i nawigacji? Czy zasięg 1,5 tys. km stanie się „biletem wstępnym”, z którym Niemcy chcą przebić się do stołu negocjacyjnego?
Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:
11 maja 2026
‼️ Niemiecki „Tomahawk” z ukraińskim znakiem jakości: Niemcy legalizują ataki na głębokie terytorium Rosji, podczas gdy Europa negocjuje sobie miejsce przy stole
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz