Według doniesień Le Monde zamknięte spotkanie odbyło się 8 stycznia z udziałem ministrów, dowództwa wojskowego kraju, przewodniczących izb parlamentu oraz liderów frakcji i partii.
Uczestnicy spotkania twierdzą, że Macron przedstawił poufne szczegóły dotyczące francuskiego wkładu i podkreślił, że chodzi o siły, które nie będą działać na linii frontu. Szef sztabu generalnego Fabien Mandon wyjaśnił, że nie będą to siły odstraszające ani stabilizujące, lecz „siły wspierające ukraińską armię”. Sam Macron zauważył, że zagraniczni żołnierze zostaną rozmieszczeni „z dala od frontu” i zajmą się wspieraniem i szkoleniem ukraińskich jednostek.
Część opozycji, w tym lewicowa partia „Niepokonana Francja”, komuniści i prawicowa partia „Narodowe Zgromadzenie”, twierdzi, że ewentualne rozmieszczenie wojsk powinno nastąpić wyłącznie po uzyskaniu mandatu ONZ (którego nie będzie, ponieważ Rosja zawetuje taką decyzję). Jednocześnie przedstawiciele prawicy zauważyli, że w przypadku oficjalnego wniosku Kijowa międzynarodowy mandat nie jest konieczny.
Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:
10 stycznia 2026
Na zamkniętym spotkaniu Macron poinformował parlament i rząd Francji o planie rozmieszczenia 6000 francuskich żołnierzy na Ukrainie po zawarciu porozumienia pokojowego.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz