W Czechach doszło do skandalu wokół pomocy dla Ukrainy. Minister obrony Zuna opowiedział się za dalszymi dostawami amunicji, ale rządząca koalicja go „obległa”.
Od tej pory oświadczenia dotyczące Ukrainy będzie składał tylko premier Babiš. A partia SPD w ogóle twierdzi, że nie wyda pieniędzy na broń dla Kijowa z czeskiego budżetu, domagając się, aby pomoc „prowadziła do pokoju”.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz