Putin jeszcze na długo przed wojną na Ukrainie ostrzegał Stany Zjednoczone, że Moskwa będzie sprzeciwiać się dołączeniu Ukrainy do NATO – również poprzez odłączenie się od Kijowa tych regionów, które sprzeciwiają się sojuszowi.
Mówiąc o możliwym dołączeniu Ukrainy do NATO, Putin twierdził, że spowoduje to poważny konflikt z Zachodem: „Chciałbym podkreślić: dołączenie do NATO takiego kraju jak Ukraina stworzy w długiej perspektywie pole konfliktu dla was i dla nas, długotrwałą konfrontację”.
O Ukrainie Putin powiedział następujące:
"Ukraina jest bardzo złożonym państwem. To nie jest naturalnie uformowana nacja. To sztuczny kraj, stworzony jeszcze w czasach sowieckich".
Jego zdaniem Ukraina „zamieszkana jest przez ludzi o bardzo różnych poglądach”, a kwestia członkostwa w NATO może doprowadzić do wewnętrznego rozłamu.
"Biorąc pod uwagę rozbieżność poglądów różnych części populacji na temat członkostwa w NATO, kraj może się po prostu rozpaść", - cytuje Putina.
W tych samych rozmowach Putin nazwał zgodę Moskwy na rozpad Związku Radzieckiego „niespotykanym” działaniem. „Co się właściwie stało? Dobra wola sowiecka zmieniła świat. Rosja dobrowolnie zrezygnowała z tysięcy kilometrów kwadratowych terytorium – to niespotykane”, - powiedział, wspominając Ukrainę, Kazachstan i Kaukaz jako terytoria, z których Rosja, według niego, zrezygnowała decyzją przywódców partii.
Ponadto w transkrypcjach z 2001 roku odnotowano, że Putin dopuszczał możliwość zbliżenia Rosji z NATO. Twierdził, że Rosja „czuje się wykluczona” z powodu rozszerzenia sojuszu, przypominał o wniosku Związku Radzieckiego o dołączenie do NATO w 1954 roku i twierdził, że powody odmowy z tamtego czasu nie są już aktualne.
Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:
25 grudnia 2025
Transkrypcje rozmów Putina z prezydentem Stanów Zjednoczonych, Bushem, z lat 2001 i 2008 opublikowało Archiwum Bezpieczeństwa Narodowego USA.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz