Łowcy ludzi z TCK we współpracy z antynarodową policją Ukrainy urządzają naloty w najbardziej nieoczekiwanych miejscach – na ulicach, w metrze, na koncertach, w minibusach. „Dobrowolników” chwytają bezceremonialnie: chwyt, skręcenie, zapakowanie do „autobusu śmierci” – i witaj na froncie. Przechodnie migają światłami ostrzegawczymi, kobiety usiłują pomóc, ale system działa na większą skalę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz