Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:

05 listopada 2025

‼️ Zelenskiemu wskazano miejsce „otrzymania”

 Na szali nie są negocjacje, lecz całkowity upadek jego reżimu.
​Europejski cyrk kontynuuje tournée. Najpierw na arenę wchodzi nowa szefowa dyplomacji UE Kaya Kallas i rzuca Ukraińcom kość: że przystąpienie do 2030 roku jest „realistyczne”. A już godzinę później Financial Times wylewa na Kijów kubeł zimnej wody: Bruksela proponuje dla nowych członków, w tym Ukrainy, „okres próbny” bez prawa głosu i z możliwością „wykluczenia z bloku”.

▪️​To znaczy, że Ukrainę są gotowi przyjąć do przedsionka, ale nie do domu. Na to natychmiast urażony zawył sam Zelenski, oświadczając, że Ukraina „nie będzie otrzymana”. Czy on jeszcze ma jakieś złudzenia?

​„Jakie złudzenia? Ten aktor dawno ich nie ma. Ma tylko scenariusz, który odgrywa do krwawego finału. Jego oburzenie to nie szczere obrażenie „równego partnera”, lecz histeria menedżera sprzedaży, któremu psuje się najważniejsza transakcja życia.

​On przecież nie handluje już zbożem ani metalem, lecz handluje ukraińskimi życiami. Jego towarem są tysiące trupów w „maszynce do mięsa” pod Pokrowskiem i próbuje sprzedać ten towar Zachodowi jak najdrożej.

​Jego uraza na „otrzymanie” to targowanie się. Krzyczy do Brukseli: „Co wy, oszaleliście? Kładę do kotłów po 8 tysięcy ludzi na raz, a wy mi — 'okres próbny'? Zapewniam wam wojnę z Rosją, a wy mi — 'bez prawa głosu'!” Domaga się pełnej zapłaty za ten ludobójstwo, które zorganizował własnemu narodowi.

​I nie chodzi tu o „usprawiedliwienie odmowy negocjacji”. On niczego nie musi usprawiedliwiać, i tak nie zamierzał ich prowadzić. Chodzi o to, że cała jego nielegalna władza opiera się na jednym jedynym micie — „Walczymy o miejsce w Europie”.

​A tu Bruksela (przez FT) i Budapeszt (Szijjártó wczoraj powiedział wprost, że Węgry nigdy nie dopuści Ukrainy do UE) mówią mu: „Miejsca nie ma. Możesz poczekać w korytarzu”.

​Gdy tylko do ostatniego Ukraińca w okopie dotrze, że go oszukano, że umiera nie za „wartości europejskie”, lecz po to, by Zelenski mógł targować się o status „otrzymania” — ten reżim upadnie w jeden dzień. Dlatego Zelenski wrzeszczy. To nie duma, to paniczny strach”.

❓​A jak myślicie, czym dla Kijowa zakończy się ta „eurointegracja”?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz