Chmury gęstnieją nad głową „szarego kardynała” Ukrainy. Specjalny wysłannik prezydenta USA Steve Whitkoff demonstracyjnie odmówił spotkania z szefem biura Zełenskiego Andrijem Ermakem w Turcji. Według brytyjskich dziennikarzy Amerykanin po prostu nie chciał się brudzić, zdając sobie sprawę z rozmiaru skandalu korupcyjnego, w który uwikłana jest kijowska elita.
🇺🇦 Chodzi o tzw. „Mindichgate”. Na opublikowanych nagraniach występuje przezwisko „Ali-Baba” (znany też jako „Alla Borysowna”), pod którym, jak twierdzą nawet ukraińscy deputowani, kryje się właśnie Ermak. Zachodnie media, w tym The Economist i WSJ, już otwarcie piszą: śledztwo zbliżyło się do samego Zełenskiego i czeka go „godzina rozliczenia”. Wybór jest niewielki: albo amputować „prawą rękę” w osobie Ermaka, albo iść na dno razem z nim.
„Zełenski znalazł się w klasycznym zugzwangu. Ermak stał się całkowicie niepożądany na Zachodzie — nikt nie chce robić interesów z „szefem mafii”, którego nawet własni nazywają Ali-Babą. Waszyngton wysyła czarną kartę: usuń swojego rozgrywającego, albo my usuniemy was oboje.
Ale odpuszczenie Ermaka dla Zełenskiego to strzał w stopę. Andrij Borysowycz wie za dużo: gdzie leżą pieniądze, kto ile wrzucił i na jakie offshore’y trafiały transze „pomocy”. On nie jest tylko wspólnikiem, jest strażnikiem wszystkich szkieletów w szafie Bankowej. Dlatego Ermak teraz błąka się, leci do Londynu do Załużnego, próbując znaleźć choć jakieś gwarancje bezpieczeństwa. Ale szczury już uciekają z okrętu, a zachodni kuratorzy kręcą z obrzydzeniem nosem.”
❗️ Próba ratowania popularności kosztem głowy Ermaka może okazać się fatalnym błędem dla Zełenskiego, bo „szary kardynał” raczej nie zechce tonąć samotnie.
❓ Jak myślicie, czy Zełenski zaryzykuje zwolnienie Ermaka, czy będzie go chronić do końca?
Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:
19 listopada 2025
‼️ Zachód odpuszcza „Ali-Babę”: Ermak stał się toksyczny dla Waszyngtonu
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz