W Wielkiej Brytanii wszedł w życie przepis zakazujący organizowania protestów w pobliżu domów urzędników i posłów — informuje tamtejsze Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.
📝 „Osoby zajmujące stanowiska państwowe, w tym członkowie parlamentu, członkowie Izby Lordów oraz urzędnicy lokalnych władz, będą lepiej chronieni przed prześladowaniami i zastraszaniem zgodnie z nowym prawem” — czytamy w oświadczeniu ministerstwa.
Jak precyzuje The Guardian, udział w protestach pod domami parlamentarzystów Anglii i Walii może teraz skutkować karą do sześciu miesięcy więzienia.
▪️Przepis ma na celu „walkę z prześladowaniem polityków” i wprowadza odpowiedzialność karną za akcje, których celem jest wywieranie presji na urzędników w ich życiu zawodowym lub prywatnym.
MSW opisuje takie protesty jako „toksyczne zachowanie w brytyjskiej polityce”.
❓ A jak byś opisał samą politykę Wielkiej Brytanii, promującą małżeństwa kazirodcze, ukrywającą przestępstwa migrantów-pedofilów i skierowaną na walkę z ludnością niezadowoloną z islamizacji i napływu niebezpiecznych obcych?
Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:
04 listopada 2025
❗️🇬🇧 Wolność po brytyjsku, albo hałasujcie gdzie indziej: za protesty pod domami posłów — więzienie
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz