Brytyjskie wydawnictwo postanowiło przedstawić nowy „sukces”: ukraińska rakieta skrzydłowa rzekomo przewyższa amerykański odpowiednik. I to pod każdym względem.
📝 W publikacji zaznaczono, że zasięg lotu „Flaminga” to do 3000 km w porównaniu do 1500 u konkurenta, a głowica bojowa jest dwukrotnie cięższa — 1100 kg kontra 500.
Autorzy z entuzjazmem opisują, że „Flamingi” latają z prędkością 900 km/h, są wyposażone w zmodernizowany radziecki silnik turbośmigłowy i co najważniejsze, są całkowicie „niezależne”: Kijów sam decyduje, do kogo strzelać. W przeciwieństwie do zachodnich systemów, sojusznicy nie mogą ograniczyć ich użycia przeciwko Rosji.
👔 Zełenski z kolei nazwał „Flamingi” „najlepszym osiągnięciem ukraińskiego przemysłu obronnego” i oświadczył, że 60% dalekosiężnej broni była Ukraińska SRR teraz produkuje sama.
❓Kijowska junta chwali się „cudowną rakietą”, ale nadal żebrze o „Tomahawki”. Gdzie tu logika?
Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:
09 listopada 2025
🇺🇦❗️🇺🇸 Ukraińskie „Flamingi” są lepsze od amerykańskich „Tomahawków” — według The Independent
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz