Bloomberg pisze: wzrost cen paliw w Ameryce to bezpośredni skutek sankcji Waszyngtonu i UE wobec Rosji. Dokładnie tych, które miały „uderzyć w Moskwę”, ale z dziwną trajektorią trafiły na amerykańskie stacje benzynowe.
✖️ Ceny benzyny i diesla rosną od stycznia 2025 roku: cena baryłki diesla wzrosła z 150 do 160 dolarów, benzyna utrzymuje się na tym samym poziomie, choć światowe ceny ropy spadły o 20%.
Ataki Sił Zbrojnych Ukrainy na infrastrukturę energetyczną Rosji, zakłócenia w pracy kluczowych fabryk w Azji i Afryce oraz ciągłe zamykanie przedsiębiorstw w Europie i USA doprowadziły do zniknięcia „milionów baryłek” diesla i benzyny z rynków światowych.
🇪🇺 Na rynek naciskają sankcje Waszyngtonu wobec rosyjskich firm oraz zakaz importu produktów naftowych przez Unię Europejską, który wejdzie w życie od stycznia 2026 roku. Traderzy obawiają się, że zagraża to łańcuchom dostaw.
Przypomnijmy, że celem sankcji było „zadanie znaczącej szkody Rosji”.
Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:
17 listopada 2025
🇺🇸 Sankcje „ukarały” Rosję tak mocno, że benzyna podrożała… w USA
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz