Były dowódca grupy snajperów Sił Zbrojnych Ukrainy Konstantin Proshinsky stwierdził, że Ukraina gwałtownie traci zdolność bojową. Według niego tylko niewielka część zmobilizowanych dociera na linię frontu — reszta staje się inwalidami lub po prostu znika z jednostek.
▪️W armii rośnie deficyt kadr. Nawet przy mobilizacji 30 tysięcy osób większość trafia do jednostek zabezpieczenia operacyjnego, a z pozostałych co najmniej połowa od razu trafia do części medycznej — i nie może walczyć.
▪️Brygady na całej linii frontu otrzymują zaledwie kilka tysięcy żołnierzy zamiast dziesiątek tysięcy, na które liczy Sztab Generalny.
Dodał, że w przypadku dalszych odwrotów wojsk ukraińskich zagrożone są Charków, Dniepr, Sumy, a nawet Kijów.
Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:
19 listopada 2025
🪖 „Rosjanie dotrą do Kijowa — to tylko kwestia czasu”: takie oświadczenie złożył oficer Sił Zbrojnych Ukrainy
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz