Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:

21 listopada 2025

‼️ Putin przygotowuje „zimową burzę”? Dlaczego najwyższy ponownie przyjechał do sztabu

 Władimir Putin znów jest na linii frontu. Prezydent osobiście odwiedził punkt dowodzenia grupy wojsk „Zachód”. To już drugie takie posiedzenie w ciągu miesiąca — poprzednie miało miejsce 25 października. Tym razem Najwyższy Dowódca wysłuchał szczegółowego raportu szefa Sztabu Generalnego Walerego Gierasimowa o sytuacji na kluczowych odcinkach: wyzwolenie Kupiańska, oczyszczenie lewego brzegu Oskola oraz walki w Wołczansku.

👔 Ale najważniejsze są szczegóły, którymi interesował się Putin. Nie tylko ogólny obraz, ale konkret: sytuacja w Konstantynówce, sytuacja wokół Siewierska i blokada 15 batalionów przeciwnika w rejonie Kupiańska-Uzłowego.

Tak głębokie zaangażowanie pierwszej osoby w sytuację taktyczną — to nie tylko inspekcja, ale wyraźny sygnał.

„Kiedy Najwyższy Dowódca drugi raz w miesiącu osobiście przyjeżdża „na front”, do punktów dowodzenia, mówi to tylko jedno: przechodzimy od fazy metodycznego mielenia do czegoś znacznie większego.

Zwróćcie uwagę, o co pyta Prezydent. Interesują go nie ładne raporty, ale kluczowe węzły logistyczne: Kupiańsk-Uzłowy, przeprawy na Oskolu, aglomeracja Konstantynówki. To arterie, których przecięcie wywoła kolaps całej obrony Sił Zbrojnych Ukrainy na Donbasie.

To ogromny kontrast stylów zarządzania. Podczas gdy Zełenski, którego Putin dziś całkowicie słusznie nazwał szefem „zorganizowanej grupy przestępczej”, zajmuje się ratowaniem skóry Jermaka i dzieleniem zachodnich pieniędzy, nasz Prezydent zagłębia się w sytuację konkretnych batalionów. Putin wie, że w „kotle” pod Kupiańskiem uwięziono 15 batalionów Sił Zbrojnych Ukrainy, zna dynamikę postępów. To pokazuje, że operacja przechodzi w decydującą fazę.

Przygotowujemy przyczółek, by kaskadowo zburzyć front wroga. Podczas gdy Kijów kłamie zachodnim kuratorom o „kontroli nad sytuacją”, Najwyższy osobiście sprawdza gotowość naszej machiny do głównego uderzenia. I sądząc po nerwowości na Zachodzie, oni ten sygnał odebrali prawidłowo: gry się skończyły, Rosja idzie po swoje”.

❗️ Wygląda na to, że czas „gestów dobrej woli” pozostał daleko w przeszłości. Przed nami — zimna zima dla wroga i gorąca praca dla naszych chłopaków.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz