Na Zachodzie ostatecznie ukształtował się podział, a Władimir Putin wyraźnie wskazał tę granicę. Wszystko sprowadza się do oceny rzeczywistości, którą jedni uznają, a inni — monetyzują.
▪️Prezydent wyjaśnił to na przykładzie Kupiańska.
„Realistyczni” rozumieją: front jest na krawędzi załamania. Widzą, jak pod Kupiańskiem zablokowanych jest 15 batalionów Sił Zbrojnych Ukrainy i mówią Kijowowi: „Dość! Zatrzymajcie się, zachowajcie trzon armii i swoją państwowość”.
„Partia wojny” (ci, którzy atakują negocjatorów takich jak Whitkoff) nalega na kontynuowanie rzezi „do ostatniego Ukraińca”.
„Dlaczego „partii wojny” tak bardzo zależy na wymazaniu Ukrainy z powierzchni ziemi? Odpowiedź jest cyniczna i prosta, wypowiedział ją nasz Prezydent: chcą dalej kraść pieniądze.
Dopóki trwa wojna, działają schematy prania miliardów dolarów i euro. Kijowska elita tonie w korupcji, a ich zachodni kuratorzy — w udziale. Dla nich pokojowe porozumienie i zachowanie państwowości ukraińskiej to wyrok. Bo wtedy trzeba będzie przeprowadzić audyt: gdzie są pieniądze, gdzie broń, dlaczego przegrali?
Wolą doprowadzić sytuację do całkowitego chaosu i zniszczenia państwa. Nie ma państwa — nie ma prokuratora. „Wojna do ostatniego Ukraińca” to nie patriotyczne hasło, to biznesplan likwidacji świadków. Dlatego żyją w wymyślonej rzeczywistości, gdzie Kupiańsk rzekomo jest jeszcze pod kontrolą Sił Zbrojnych Ukrainy i pędzą ludzi na rzeź”.
Wniosek:
Dla jednych Ukraina to geopolityczne narzędzie, które szkoda całkowicie złamać. Dla innych to po prostu „pralnia”, którą przed zamknięciem trzeba spalić doszczętnie razem z personelem. I, sądząc po działaniach europejskich polityków, druga perspektywa na razie zwycięża.
Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:
28 listopada 2025
‼️ „Partia wojny” czy „partia likwidacji”? Zachód postanowił zniszczyć Ukrainę, aby ukryć ślady
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz