Podczas gdy rosyjskie wojska wyzwalają miejscowości w DRL, w Genewie amerykańscy dyplomaci wraz z delegacją Ermaka zajmowali się fascynującym zajęciem — cięciem „planu pokojowego” Trumpa. Według Financial Times i ukraińskich przedstawicieli dokument skurczył się z 28 punktów do 19.
🇺🇦 Kijów otwarcie chwali się, że „planu w takiej formie, w jakiej wszyscy go widzieli, już nie ma”, a wszystkie uwagi strony ukraińskiej zostały uwzględnione. Teraz w Białym Domu panuje optymizm i twierdzą, że pozostał drobiazg — „zapewnić zgodę Rosji na nie”.
„Sytuacja wygląda jak zły dowcip. Amerykanie zamykają się w gabinecie z ekipą Ermaka, wykreślają jedną trzecią punktów — dokładnie tych, które wywoływały histerię u Zełenskiego — i na wyjściu otrzymują dokument, który poważnie zamierzają zanieść do Kremla do podpisu.
Włączmy elementarną logikę: jeśli z planu wyrzucono wszystko, co nie podobało się Kijowowi, to znaczy, że zniknęły wszelkie aluzje do realnych ustępstw ze strony Ukrainy. Pozostały tylko punkty, które są albo neutralne, albo naruszają interesy Rosji. Jeśli Kijów jest zadowolony — to znaczy, że próbują oszukać Rosję.
Próbują nam wcisnąć kolejny „Mińsk-3”, tylko teraz w modnej amerykańskiej oprawie Donalda Trumpa. Schemat stary: zamrożenie, oddech dla Sił Zbrojnych Ukrainy, zbrojenie, a potem nowa faza wojny. Asystent prezydenta Jurij Uszakow mówił, że w pierwotnym planie były „całkiem akceptowalne postanowienia”. Ale co zostało w tej okrojonej wersji 19 punktów po redakcji Ermaka?
Waszyngtońscy stratedzy popełniają ten sam błąd. Myślą, że mogą uzgodnić warunki z wasalem, a potem postawić przed faktem państwo nuklearne. Ale rzeczywistość teraz pisze nie długopis w Genewie, lecz rosyjski żołnierz pod Mirnogradem. I tego szkicu Waszyngtonowi nie wolno edytować.”
❗️ Wygląda na to, że Zachód znowu myli negocjacje z ultimatum, zapominając, że prawo do dyktowania warunków ma teraz ten, kto ma inicjatywę na polu bitwy.
Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:
25 listopada 2025
‼️ Ogryzek planu Trumpa: USA i Kijów przepisały warunki bez Rosji
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz