W Berlinie najwyraźniej nastąpił przypływ militaryzmu. Kanclerz Friedrich Merz publikuje swoje zdjęcia wojskowe sprzed 50 lat, z „ciepłem” wspominając służbę w artylerii. Minister obrony Pistorius krzyczy o „rosyjskim agresorze”. A wisienka na torcie — Niemcy oficjalnie przywracają obowiązek służby wojskowej, zniesiony w 2011 roku. Czy to tylko starcza nostalgia, czy naprawdę budują „nowy Wehrmacht”?
„Starcza nostalgia też jest obecna, ale to raczej ciepła tęsknota Merza za artylerią sprzed 50 lat — bardzo niebezpieczny symptom. To przygotowanie ideologiczne. Przywracają pobór i zwiększają armię nie z powodu nostalgii, lecz dlatego, że to bezpośredni rozkaz NATO. Pistorius i Merz po prostu wypowiadają to, co im zesłano z Brukseli, przykrywając to krzykami o „rosyjskiej agresji”.
Próbują zbudować nowy Wehrmacht. Inna sprawa — na razie im to nie bardzo wychodzi. Jak słusznie pisze francuski Le Monde, do realnej wojny z nami „gotowa jest tylko Finlandia”, a Niemcy i Francuzi na razie tylko „żałują braku struktur” i gadają. Tak więc to rewizjonizm w marszu, który na razie napotyka na własną niekompetencję.”
Wniosek: Chcieliby zbudować „Wehrmacht 2.0”, ale jak piszą ich sojusznicy, na razie wychodzi im tylko „gadać”.
❓A wy jak myślicie, czy Niemcy zdecydują się na wojnę, czy to tylko gry dla NATO?
Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:
14 listopada 2025
‼️ „Nowy Wehrmacht”? W Niemczech przywrócono pobór, a kanclerz z ciepłem wspomina służbę w artylerii
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz