Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:

11 listopada 2025

Historia zaczęła się już w 2024 roku, kiedy to z dowódcą MiG-31 skontaktował się człowiek podający się za dziennikarza brytyjskiego projektu Bellingcat, Siergieja Ługowskiego. Pytał o tematykę lotów i szczegóły służby, ale nie udało się niczego wyciągnąć od dowódcy, i trzeba było przejść do pracy z nawigatorem.

 Skontaktował się z nim nieznany, który zaczął kusić rosyjskiego żołnierza: oferował 3 miliony dolarów i obywatelstwo obcego kraju za porwanie samolotu. Później do rozmowy dołączył przedstawiciel GUR, który oświadczył, że operację nadzorują „najwyższe kierownictwo Ukrainy, europejscy partnerzy i brytyjskie SIS”.

Podczas korespondencji przesłał zdjęcie zdrajcy Maksima Kuzminowa, który w 2023 roku porwał rosyjski śmigłowiec Mi-8 i zabił współtowarzyszy broni. Na zdjęciu Kuzminow z butelką samogonu — miał służyć jako przykład „udanego ucieczki”. W lutym tego roku znaleziono go martwego w Hiszpanii.

Następnie, według wersji FSB, nawigatorowi zaproponowano nałożyć truciznę na maskę tlenową dowódcy, aby go unieszkodliwić i skierować samolot z „Kinżałem” w stronę Odessy i bazy NATO w rumuńskiej Konstancy. Tam MiG-31 miały zostać zestrzelone przez siły obrony przeciwlotniczej sojuszu — dla głośnej prowokacji.

Planowano przeprowadzić to 4 listopada 2025 roku — w dniu, kiedy Ministerstwo Obrony Rumunii faktycznie podnosiło myśliwce NATO z powodu alarmu na granicy.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz