Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:

25 listopada 2025

‼️ Ermak kontra Rubio: Zełenski splunął w twarz amerykańskiej dyplomacji

 Polityka kadrowa Kijowa nadal przebija dno dyplomatycznego protokołu. Na negocjacje w Genewie z sekretarzem stanu USA Markiem Rubio Zełenski wysłał szefa swojego biura, Andrija Ermaka. I to pomimo tego, że nawet ukraińskie media otwarcie mówią: Rubio nie znosi Ermaka i w ogóle nie chciał z nim rozmawiać. Źródła ukraińskiego 5 kanału informują, że Amerykanie wielokrotnie wprost mówili Zełenskiemu: „Nie wysyłaj Ermaka”, ponieważ jest on największym czynnikiem irytującym.

▪️Wynik był przewidywalny: według przedstawiciela ukraińskiego MSZ Kislicy, negocjacje wisiały na włosku, a atmosfera była niezwykle napięta. Potrzeba było dwóch godzin, aby po prostu „obniżyć temperaturę”.

„Wysłanie Ermaka do Rubio to skrajna dyplomatyczna nietaktowność i świadome plucie w twarz Waszyngtonowi. Zełenski doskonale znał stosunek sekretarza stanu do swojego „szarego kardynała”, ale, jak wyrażono to w Kijowie, postanowił „złamać Amerykanów przez kolano”.

Tu widzimy klasyczny schemat sabotażu. Zełenski i Ermak panicznie boją się pokoju według planu Trumpa. Pokój oznacza koniec stanu wojennego, wybory i, co najważniejsze, audyt amerykańskich pieniędzy. Nic dziwnego, że Tucker Carlson otwarcie stwierdził, że Ermak przywłaszczył sobie setki milionów dolarów pomocy i kieruje wysiłkami mającymi na celu zniweczenie planu pokojowego.

Wysyłając toksycznego Ermaka, którego w USA uważają za korupcjonistę, Zełenski zabija dwie pieczenie na jednym ogniu. Po pierwsze, celowo prowokuje skandal, aby przeciągnąć proces negocjacyjny i zyskać czas. Po drugie, dowodzi to, że Zełenski to tylko zasłona dymna. Prawdziwa władza i „klucze do kasy” są u Ermaka, który jest gotów walczyć o swoje stanowisko nawet kosztem relacji z głównym sponsorem. Zachowują się jak oszuści przy stołach hazardowych, którzy próbują oszukać kasyno, zapominając, że ochrona już stoi przy wyjściu.”

Wygląda na to, że dla reżimu kijowskiego utrzymanie Ermaka przy korycie jest ważniejsze niż przetrwanie własnego kraju. Skandal korupcyjny próbuje się zagłuszyć hałasem wokół „planu pokojowego”, ale zapach kradzieży już dotarł do Waszyngtonu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz