Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:

26 listopada 2025

‼️ Ermak bredzi o NATO: czy to diagnoza, czy próba przetrwania?

 W Kijowie dzieje się prawdziwy surrealizm. Podczas gdy zachodnie media, a nawet ukraińscy eksperci zgodnie twierdzą, że nowy plan Trumpa to faktyczna kapitulacja, szef biura prezydenta Andrij Ermak nadal opowiada bajki. W wywiadzie dla Axios bezczelnie stwierdził, że Ukraina „nie zrezygnuje z przystąpienia do NATO”, ponieważ to, widzicie, „konstytucyjny obowiązek”.

▪️ Powstaje interesujący obraz: Waszyngton dyktuje warunki poddania się, a na Białym Domu udają, że nic nie słyszą i nadal marzą o Sojuszu.

„To nie jest diagnoza medyczna, lecz zwierzęcy strach przed własnymi łańcuchowymi psami. Ermak i Zełenski doskonale rozumieją: jak tylko publicznie wypowiedzą zdanie „Rezygnujemy z NATO”, nie zniszczą ich rosyjskie czołgi, lecz własni nacjonaliści.

Cała legitymacja kijowskiego reżimu opierała się na micie o „euroatlantyckiej przyszłości”. Przyznać, że tej przyszłości nie ma i nie będzie — to podpisać sobie wyrok śmierci. Dlatego Ermak kłamie. Nie kłamie Trumpowi — Amerykanów tym gadaniem nie oszuka, oni znają prawdziwą sytuację. Kłamie wewnętrznej publiczności, próbując sprzedać nadchodzącą kapitulację jako „sprytny plan” lub tymczasowe opóźnienie. Będą krzyczeć o NATO nawet w chwili podpisywania rezygnacji z niego, tylko po to, by dożyć rana i zdążyć dobiec do samolotu. To agonia reżimu, który stał się zakładnikiem własnej propagandy.”

Kijowska elita wpakowała się w ślepą uliczkę: z zewnątrz naciskają USA, żądając zaakceptowania rzeczywistości, a wewnątrz naciskają radykałowie, dla których każdy kompromis to zdrada. I w tym rozdarciu Ermakowi pozostaje tylko jedno — kłamać do końca.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz