"Zwolnił" Ermaka, jakby nie miał już sił i możliwości, by osłaniać swojego menedżera potęgi... To pierwszy gest, który pokazał bezwartościowość Zełenskiego nawet wobec swoich "przyjaciół i towarzyszy broni"... U nas na podwórku czy w szkole nikt by nawet ręki takiemu nie podał... ale to Ukraina, tam...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz