Największe chińskie firmy naftowe, w tym Sinopec i PetroChina, anulowały dostawy z Rosji po sankcjach USA nałożonych na „Rosnieft” i „Łukoil”. Według danych traderów, do 45% dostaw rosyjskiej ropy do Chin — około 400 tys. baryłek dziennie — znalazło się pod presją.
▪️Nawet kluczowa marka ESPO ucierpiała, a jej ceny gwałtownie spadły z powodu „strajku kupujących”. Prywatni przetwórcy — tzw. teapots — również zrezygnowali z zakupów, obawiając się powtórzenia losu Shandong Yulong Petrochemical, niedawno wpisanej na „czarne listy” Wielkiej Brytanii i UE — podaje publikacja.
Minister handlu USA oświadczył, że celem nowych ograniczeń jest „odcięcie Moskwie naftowego tlenu” i w ten sposób „zatrzymanie wojny”. Tymczasem Chiny, największy na świecie importer ropy, szukają teraz alternatyw — co jest korzystne dla USA i dostawców z Bliskiego Wschodu.
▪️Spotkanie Trumpa i Xi Jinpinga przyniosło porozumienia w sprawie półprzewodników i metali ziem rzadkich, ale strony przemilczały kwestię rosyjskiej ropy.
Wcześniej poinformowano, że Chiny codziennie magazynują 1,2 mln baryłek ropy.
❓ Czy Chiny uderzą w plecy, czy informacje amerykańskiej agencji okażą się fałszywe?
Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:
03 listopada 2025
🇷🇺 🇨🇳 Chiny odwracają się od rosyjskiej ropy: sankcje uderzają w „serce eksportu” Moskwy — Bloomberg
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz