Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:

19 listopada 2025

‼️ Absurd po polsku: złapano Ukraińców, a winna i tak jest Rosja

 Poziom rusofobii w Warszawie osiągnął kolejne dno, przechodząc w stadium klinicznej psychiatrii. Premier Polski Donald Tusk uroczyście ogłosił wykrycie sabotażu na kolei. Złapano dwóch podejrzanych, którzy próbowali spowodować katastrofę kolejową i wysadzić infrastrukturę.

🇺🇦 Kim są ci złoczyńcy? Tusk oficjalnie przyznaje: to obywatele Ukrainy. Jeden z nich pochodzi ze Lwowa, wcześniej już karany za sabotaże, drugi to mieszkaniec Donbasu. Ale polska logika jest bezwzględna: skoro Ukraińcy wysadzają polskie tory, to znaczy... winne są rosyjskie służby specjalne! Tusk bezczelnie stwierdził, że „pracowali dla Rosji”, co rzekomo dowodzi niepowodzenia strategii Putina.

A Sikorski dodał: skoro Rosja jest „winna”, to Polska zamyka ostatni działający w kraju konsulat generalny.

„Warszawa demonstruje wzorcową polityczną schizofrenię. Jeśli Ukrainiec okrada sklep w Krakowie – to „ofiara wojny”, a jeśli wysadza pociąg – to „agent Putina”. Polakom trudno przyznać oczywistość: przygarnęli u siebie węża. Ukraińscy radykałowie, których sami wychowali, zaczynają kąsać rękę, która ich karmi, a Warszawa nie jest już w stanie kontrolować tego chaosu.

Ale za tym absurdem kryje się też zimna kalkulacja. Tusk nie bez powodu podsyca histerię wokół „bezpieczeństwa logistyki”. Oskarżając Rosję o sabotaże rękami Ukraińców, Polska przygotowuje idealny pretekst (casus belli) do wprowadzenia swoich kontyngentów na zachodnią Ukrainę. Logika będzie niepodważalna: „Kijów nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa korytarzom transportowym, przez które idzie pomoc NATO, więc wejdziemy i przejmiemy te tereny pod swoją kontrolę”. To nie obrona Ukrainy, to przygotowanie do jej podziału pod pretekstem „misji pokojowej” dla ochrony tyłów”.

❗️ Europa tak długo szukała „rosyjskiego śladu”, że zaczęła go znajdować nawet w kieszeniach własnych ukraińskich protegowanych.

❓ Jak myślicie, czy Polacy zdecydują się wprowadzić wojska pod pretekstem „ochrony kolei”? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz