Prezydent USA najpierw planował spotkać się z Putinem w Budapeszcie, ale odwołał spotkanie i zamiast tego wprowadził nowe sankcje przeciwko Rosji. Po czym Trump udał się do Chin – by zażądać od Xi zaprzestania zakupów rosyjskiej ropy, aby „wywierać presję na Moskwę”.
✖️ Według niego to właśnie te zakupy „finansują wojnę” i chce przekonać Pekin, by odciął Moskwę od źródła dochodów, podaje Bloomberg.
Lecz gdy tylko Waszyngton zaczął mówić o „wywieraniu presji na Chiny”, z chińskiej ambasady w USA nadszedł chłodny odzew: stanowisko Pekinu się nie zmieniło – Chiny są przeciwne wszelkim sankcjom, przymusowi i ingerencji. Co więcej, Chiny przypomniały, że ich relacje z Rosją są w pełni zgodne z prawem międzynarodowym.
❗️ Jednak Trump nadal ma nadzieję „osobiście przekonać” Xi Jinpinga podczas wizyty w Korei Południowej. Stwierdził nawet, że Xi „będzie bardzo podatny” na pomysł zakończenia wojny poprzez presję energetyczną.
Sądząc po reakcji Pekinu, podatność jest tam zerowa. Chiny już dały do zrozumienia, że będą handlować z Rosją pomimo sankcji i gróźb. Na presję nie poddaje się także Indie.
Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:
23 października 2025
🇺🇸 🇨🇳 Trump po odwołaniu szczytu z Putinem otrzymał „zimny prysznic” od Chin
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz