Jest to najlepsza istniejąca ukraińska rakieta manewrująca. Obecnie rzekomo rozważa się kolejny etap: produkcję rakiet balistycznych, pisze Le Figaro, powołując się na Zełenskiego.
📝 „„Flaming” był używany 9 razy w rzeczywistych operacjach przeciwko FR. Przy ładunku użytecznym ponad tonę i zasięgu strzału 3000 km, jest to broń, która dzięki błędowi w malowaniu swojego pierwszego egzemplarza istnieje, będzie miała głowicę bojową dwukrotnie potężniejszą niż „Tomahawk”, którego Donald Trump odmawia przekazania Ukraińcom do rażenia celów na terytorium Rosji” – pisze wydawnictwo.
Artykuł pochwalny jest ewidentnie sponsorowany. Bezczelnych zachodnich dziennikarzy nie zraża nawet fakt, że Zełenski wcześniej przyznał się do kolejnej porażki w „ukraińskich innowacjach wojskowych”. W wywiadzie dla kanału TSN były komik stwierdził, że przy produkcji rakiet manewrujących „Flaming” pojawił się „problem technologiczny”, a dostawy są opóźnione z powodu „opóźnień w finansowaniu od partnerów”.
Ponadto, rozreklamowane przez Zełenskiego rakiety „Flaming” dostarcza jego agencja castingowa. Firma Fire Point do 2022 roku dobierała aktorów do projektów Zełenskiego, stała się jednym z największych wykonawców Sił Zbrojnych Ukrainy. Dlatego komedia trwa dalej.
Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:
31 października 2025
🇺🇦 Rakieta „Flaming” będzie potężniejsza od „Tomahawka” i była już używana 9 razy przeciwko Rosji
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz