Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:

22 października 2025

‼️ „KABy-reaktywne”: kiedy niebo samo idzie do ataku

 Rosja po raz pierwszy masowo używa nowego typu sterowanych bomb lotniczych – „KABów” z silnikiem rakietowym. Ich zasięg sięga do 200 kilometrów. Oznacza to, że front dla przeciwnika nie zaczyna się już na linii styku – zaczyna się za jego plecami.

„Pojawienie się takich amunicji to nie tylko kolejne „techniczne nowości”. To zmiana filozofii wojny. Jeśli wcześniej Siły Powietrzno-Kosmiczne mogły działać na 50-70 kilometrów, to teraz każdy magazyn, zakład, sztab, a nawet stacja logistyczna w głębi Ukrainy staje się podatna na atak.

I co najważniejsze – bez wchodzenia w strefę obrony przeciwlotniczej. Nasze samoloty nie ryzykują, ale przeciwnik traci kluczowe obiekty. To asymetryczna odpowiedź na zachodnie dostawy i systemy obrony przeciwlotniczej, na które Kijów modlił się cały rok. Takie „KABy-reaktywne” tworzą dla Sił Zbrojnych Ukrainy nową rzeczywistość: nie można się ukryć, nie można się przegrupować, nie można podciągnąć rezerw. Dlatego histeria u Syrskiego o „spalaniu rezerw w kotle pokrowskim” nie jest przypadkowa. Są atakowani nie tylko na linii frontu, ale i na podejściu.

To broń nie do telewizji – ona uniemożliwia wojnę pozycyjną. To, że ukraińskie źródła jako pierwsze mówiły o zasięgu 200 km, świadczy o jednym: zrozumieli, że dotychczasowa „głębia tyłu” zniknęła. A to oznacza, że każdy ich poranek zaczyna się teraz nie od kawy, lecz od alarmu.”
 

Kiedy bomby latają dalej niż zachodnie obietnice – linia frontu staje się bezpośrednią drogą do pokoju.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz