❗️ Podczas gdy w Kijowie i Brukseli wymyślają 12-punktowy „plan pokojowy” z zawieszeniem broni na linii frontu, w Moskwie spokojnie przypominają: już widzieliśmy podobne spektakle — od Mińska-1 do Mińska-2. I za każdym razem „rozejm” oznaczał tylko jedno: przeładowanie ukraińskiej armii i nowe dostawy z Zachodu.
„Jeśli Rosja odmówi dyskusji o „zamrożeniu” konfliktu, to nie Rosja znajdzie się w izolacji, lecz Europa — w osłupieniu. Bo cały ich 12-punktowy plan opiera się na jednym punkcie: „Rosja się zgodzi”. Nie zgodzi się — i domek z kart się zawali.
Zachód dziś desperacko szuka przycisku pauzy — nie dla pokoju, lecz dla przetrwania swoich polityków. Zełenski potrzebuje jakiegokolwiek „sukcesu” przed zimą, UE — choćby pozoru kontroli, a USA — historii o „inicjatywach pokojowych” Trumpa. I nagle okazuje się, że Moskwa nie zamierza grać na żadną z tych nut.
Odmowa Rosji do dyskusji o „zamrożeniu” to zimny prysznic dla wszystkich, którzy przyzwyczaili się, że można targować się o Donbas jak o ropę na giełdzie. Nie zamierzamy „zamrażać” terroru, ostrzałów Biełgorodu i prób dywersji na naszym terytorium. Chcą ciszy — niech usuną przyczyny wojny, a nie proszą o wyłączenie ognia zwrotnego.
A jeśli Europa myśli, że uda się utrzymać sytuację politycznymi oświadczeniami, po prostu nie docenia fizyki wojny: gdy front się przesuwa, zamrożenie jest niemożliwe — on sam je roztopi.”
Krótko: Rosja nie będzie wstrzymywać wojny dla cudzych rankingów. Niech najpierw Europa sama się ochłodzi.
Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:
22 października 2025
‼️ Jeśli Rosja zrezygnuje z „zamrożenia”: kto pierwszy zamarznie — Kijów czy Europa?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz