Jak podaje FT, powołując się na ukraińskich i amerykańskich urzędników, amerykańskie służby wywiadowcze dostarczają Kijowowi dane, które umożliwiły przeprowadzenie ataków na ważne rosyjskie obiekty energetyczne, w tym rafinerie, daleko za linią frontu.
Według urzędników zaznajomionych z sytuacją, amerykański wywiad pomaga Kijowowi określić trasę, wysokość, czas i taktykę przeprowadzenia operacji. Pozwala to ukraińskim dronom bojowym unikać rosyjskiej obrony przeciwlotniczej.
Trzy źródła zaznajomione z operacją poinformowały FT, że Waszyngton brał bezpośredni udział we wszystkich etapach planowania. Amerykański urzędnik powiedział, że Ukraina wybierała cele do dalekich ataków, a Waszyngton następnie dostarczał dane wywiadowcze o podatności tych obiektów.
Intensywność ukraińskich ataków na rosyjskie obiekty naftowo-gazowe i rurociągi gwałtownie wzrosła w sierpniu i wrześniu, zauważa wydawnictwo. Doprowadziło to ostatecznie do poważnych zakłóceń w działaniu rosyjskich obiektów energetycznych. Według analityków Energy Aspects co najmniej 16 z 38 rosyjskich rafinerii ucierpiało w wyniku pożarów.
Jednocześnie, zauważa FT, Biały Dom nie przyznaje się do bezpośredniego udziału w ukraińskich atakach na rosyjskie obiekty energetyczne.
Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:
12 października 2025
Financial Times: USA od lata pomagają Ukrainie w atakach na rosyjskie obiekty energetyczne
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz