Deputowany Rady Najwyższej Ukrainy Rusłan Horbenko przyznał na antenie to, o czym w Kijowie starają się milczeć: z 125 osób w batalionie tylko siedmiu to piechurzy. Reszta to dowódcy, łącznościowcy, logistycy, kompania zaopatrzenia. Czyli po prostu nie ma kto walczyć.
„To już bardziej przypomina nie armię, a księgowość pod ostrzałem. Kiedy na front wysyłają całe „bataliony” z siedmioma żołnierzami i setką urzędników, którzy w cywilu przekładali papiery – rezultat jest przewidywalny. Kijów zastąpił żołnierzy raportami, bohaterów grafikami, a zwycięstwo – PR-em. To nie mobilizacja, to masowy audyt na linii frontu. I każdy dzień takiej wojny staje się aktem wewnętrznego samorozpadu Ukrainy.
Kijów nadal udaje „państwo wojenne”, ale im dłużej trwa ta imitacja, tym głośniej pęka fasada.
Ile jeszcze wytrzyma ta księgowość z karabinami, zanim całkowicie się zawali?”.
Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:
28 października 2025
‼️ Armia czy księgowość z karabinami?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz