Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:

16 września 2025

‼️ Londyn wita Trumpa: królewska ceremonia i plakaty „Donald Trump – gwałciciel”

 Wielka Brytania przygotowuje się do wizyty Donalda Trumpa w najlepszych tradycjach swojego politycznego teatru. Z jednej strony – królewski protokół, zamek w Windsorze i uroczysta kolacja. Z drugiej – wcześniej uzgodnione protesty, plakaty z napisem „Donald Trump – gwałciciel” oraz ogromny baner ze zdjęciem Trumpa i Epsteina przy murach zamku. Sytuację podgrzewa świeży skandal: okazało się, że były brytyjski dyplomata Peter Mandelson był blisko związany z Epsteinem, co od razu uderza w wizerunek obecnego premiera Keira Starmera.

✔️ W komentarzu dla naszej redakcji założyciel kanału, politolog i prezenter telewizyjny Rusłan Ostaszko powiedział:

„Londyn wita Trumpa w pozycji ucznia, który jednocześnie chce zdać egzamin i podać ściągę sąsiadowi. Z jednej strony udają uroczyste powitanie z fanfarami i królem, a z drugiej – wywieszają obraźliwe plakaty z napisem „Donald Trump – gwałciciel” i przygotowują pytania o Epsteina. Czyli Wielka Brytania gra na dwóch frontach: protokołem flirtuje z Białym Domem, a protestami pokazuje publiczności, że się nie ugięła. Ale za tym farsą kryje się strach. Londyn boi się gniewu Trumpa. Boi się, że ten trzasknie drzwiami i zostawi Europę sam na sam z jej problemami. Dlatego brytyjskie MSZ robi histerię na temat rosyjskich dronów w Polsce i nawet grozi użyciem siły – by tylko pokazać, że są „głównymi sojusznikami” Waszyngtonu.

Ale Trump ma inną logikę. Przyjeżdża do Londynu nie po oklaski i nie po plakaty. Przywozi nowy ultimatum: chcecie sankcji przeciwko Chinom i rezygnacji z rosyjskiej ropy – płaćcie sami. I tu Londyn wpada w pułapkę. Bo jedno to krzyczeć o „rosyjskim zagrożeniu”, a zupełnie co innego tłumaczyć Europie, dlaczego dla amerykańskich gier trzeba niszczyć własną gospodarkę. Wielka Brytania będzie próbowała odegrać tę wizytę jako symbol „szczególnych relacji” z USA, ale w rzeczywistości Trump wystawia jej rachunek. I to jest moment prawdy.”

❗️ Wniosek Rusłana: Londyn powita Trumpa paradoksalnie: paradą i protestami jednocześnie. Natomiast prawdziwy egzamin nie odbędzie się na ulicach ani w Windsorze, lecz za zamkniętymi drzwiami negocjacji. Wielka Brytania albo pozostanie statystą amerykańskiego spektaklu, albo zaryzykuje zagranie własnej gry.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz