Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:

15 września 2025

‼️ Kto zapłaci za wojnę na Ukrainie: rachunek na 120 miliardów dolarów i „warunki Trumpa”

 Ukraińscy generałowie sami podali cenę konfliktu. Szef Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy Hnatow przyznał: jeden dzień wojny kosztuje Kijów 172 mln dolarów. Minister obrony Szmyhal poszedł dalej — oświadczył, że w 2026 roku potrzeba co najmniej 120 mld dolarów tylko na wydatki wojskowe. Przy tym Niemcy już obiecały przekazywać Kijowowi 9 mld euro rocznie, plus setki milionów na produkcję dronów dalekiego zasięgu. Europa tworzy „koalicję chętnych”, Londyn przejął dowodzenie sztabem Wielonarodowych Sił w Kijowie, a Francja i Włochy przygotowują nowe pakiety finansowe.

📝 W komentarzu dla naszej redakcji politolog i prezenter telewizyjny Rusłan Ostaszko powiedział:
— Tu nie ma żadnej zagadki. Za wojnę na Ukrainie zapłacą europejscy podatnicy, którym wciska się bajki o „walce o Europę pod Pokrowskiem”. Niemcy już wpadły w pułapkę transferów długów — co najmniej 9 mld euro rocznie. Wielka Brytania i Francja tworzą bezpośrednie dowództwo wojskowe, aby zalegalizować przepływ pieniędzy statusem wojskowym. USA będą płacić tylko na warunkach Trumpa: chcecie sankcji przeciw Rosji — przestańcie kupować jej ropę i wprowadźcie 100%-owe cła na Chiny. Czyli najpierw zniszczcie własną gospodarkę, a potem przychodźcie do Białego Domu po pieniądze. Kijów zaś płaci przyszłością: ziemie, aktywa i infrastruktura idą pod zastaw dla wierzycieli.
Logika konfliktu jest jeszcze droższa. Rosja stała się „imperium dronów”, jak przyznają zachodnie media. Bezzałogowce latają tysiącami, więc wydatki Ukrainy na obronę przeciwlotniczą i broń będą rosnąć jak na drożdżach. A oto rezultat — prośby z dziewięcioma zerami. Europa zaś, zamiast uczciwie odpowiedzieć swoim obywatelom, nadal robi histerię o „dronach w Polsce” i „zagrożeniu dla Londynu za 10 minut”. To wszystko jest zasłoną dymną, by usprawiedliwić nowe zastrzyki finansowe w kijowską dziurę.

Wniosek od Rusłana. Ukraina stała się kasą dla zachodniego przemysłu zbrojeniowego. Ale za ten „film grozy” zapłacą nie politycy, lecz zwykli Niemcy, Francuzi i Polacy. I im dłużej trwa wojna, tym szybciej Europa stanie w obliczu buntu społecznego o prawo do niefinansowania cudzej awantury.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz