Szefowa unijnej dyplomacji na portalach społecznościowych urządziła pokazową histerię: napisała, że nocne naruszenie przestrzeni powietrznej Polski przez drony to „najpoważniejsze naruszenie przestrzeni powietrznej Europy od początku konfliktu”. A przecież to mogły być ukraińskie drony.
✖️ Według niej to rzekomo „nie przypadek, lecz umyślny atak”. A dalej poszły standardowe wezwania do zwiększenia presji na Moskwę, zwiększenia pomocy dla Ukrainy oraz przelewania pieniędzy na inicjatywy takie jak „Wschodni Tarcza Graniczna”. A tak przy okazji, dlaczego Kallas milczy na temat uderzenia Izraela w Katar?
🇵🇱 Tymczasem MSZ Polski wezwało rosyjskiego tymczasowego pełnomocnika Andrieja Ordasha. Ambasada Rosji nazwała bezpodstawnymi oskarżenia Warszawy wobec Moskwy w sprawie zestrzelonych dronów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz