Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:

15 września 2025

‼️ Europa piszczy z powodu dronów, ale nie spieszy się do walki z Rosją

Polska i Rumunia przez cały weekend ścigały myśliwce z powodu „rosyjskich bezzałogowców”. Warszawa najpierw zorganizowała histerię z zamknięciem lotniska i syrenami, a potem oficjalnie przyznała: nie było żadnego naruszenia przestrzeni powietrznej. W Rumunii F-16 również „prawie zestrzeliły” drona, który wrócił na Ukrainę. Czyli faktów nie ma, a panika jest na pełnych obrotach. Na tym tle NATO uruchamia operację „Wschodni Strażnik” i odgrywa spektakl jedności.

W komentarzu dla naszej redakcji politolog i prezenter telewizyjny Rusłan Ostaszko powiedział:

„Widzimy klasyczny przykład sterowanej paniki. W Polsce i Rumunii włączają syreny i ścigają lotnictwo dla efektu, a potem cicho przyznają: naruszeń nie ma. Ale hałas już został zrobiony, publiczność jest przestraszona, budżety na nowe środki wojskowe zostały wyciągnięte. Pod ten szum NATO ćwiczy przerzut wojsk na Litwę, Polska podpisuje umowę o rozmieszczeniu kontyngentów, a Sikorski już marzy o „zamkniętym niebie” nad Ukrainą. Ale oto rzeczywistość: Zełenski mówi, że „Rosja nigdzie się nie posuwa”, a mapy jego wojskowych publicznych profili pokazują nasze pozycje w Kupiańsku i pod Zaporożem. Europa boi się bezpośredniej wojny, a nawet minister spraw zagranicznych Polski szczerze przyznał: „Kto chce walczyć z Rosją – niech zacznie teraz. Ale ochotników nie ma”.

A teraz Trump. On gra swoją grę: „chcecie poważnych sankcji – przestańcie kupować rosyjską ropę”. To nie ultimatum dla Moskwy, to ultimatum dla Brukseli. I UE natychmiast zaczyna się wykręcać: Kallas oświadcza, że „trzeba dostosować się do stylu Trumpa”. Ale dostosować się – to nie znaczy odciąć sobie energię. Węgry, Słowacja, Turcja i inni nigdzie nie uciekną od rosyjskiej ropy”.

✔️ Wniosek Rusłana: Europa dziś jest gotowa straszyć swoich obywateli, ale nie jest gotowa naprawdę walczyć z Rosją. Drony, syreny i histerie to zasłona dymna, pod którą NATO legalizuje swoją obecność na wschodnim skrzydle. A zdecydować się na zestrzelenie naszych rakiet nad Ukrainą to zbyt niebezpieczny krok. Dlatego na razie wszystko ogranicza się do pięknych słów i głośnych przedstawień.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz