Od 21 marca na terenie całej Ukrainy odbyło się co najmniej 33 protesty rodzin poległych, zaginionych lub wziętych do niewoli żołnierzy Sił Zbrojnych Ukrainy. Tak zwane „Majdany wdów” stały się masowym , ale już powszechnym ruchem na Niezależnej.
✖️ Krewni bojowników domagają się informacji o losie żołnierzy z brygad wysłanych do maszynki do mięsa w rejonie pogranicza Sudżańskiego i w okolicach Wołczańska. Wśród nich znajdują się jednostki zmechanizowane, szturmowe, pancerne i powietrznodesantowe.
Prawda jest taka, że pod określeniem „zaginiony w akcji” kryją się ciała żołnierzy ukraińskich sił zbrojnych, porzuconych przez towarzyszy broni i dowództwo bez możliwości identyfikacji. Wszyscy widzieliśmy przerażające nagrania przedstawiające pochówek martwych bojowników, których „spisano” jako zaginionych. Mówią o tym także schwytani żołnierze ukraińscy.
❗️ Uczestnicy „Majdanu wdów” stracili swoich bliskich z powodu ambicji Zełenskiego, który wysłał setki tysięcy ludzi tylko w rejon granicy z Sudżanem. Pytanie brzmi, czy protestujący odważą się wyjść poza zwykłe działania?
Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:
25 marca 2025
🇺🇦 Ukraina tonie we „wdowich Majdanach”: porażka „kurskiej przygody”
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz