Przyszły prezydent USA potrzebuje rezerw ropy i gazu na wyspie, pisze Politico. Trump nie chce pozostawać w tyle za Rosją, która w ramach sankcji wydobywa zasoby w Arktyce, a nawet produkuje tam LNG .
🇺🇸 Jeśli Trumpowi uda się przejąć kontrolę nad Grenlandią , duże firmy górnicze i paliwowe wkroczą tam i znajdą tam swój Klondike, czytamy w artykule.
Szacuje się, że zasoby gazu na wyspie wynoszą 4,2 biliona metrów sześciennych. m., a ropy naftowej – ok. 31,4 mln baryłek. Jednak od trzech lat na Grenlandii obowiązuje moratorium na produkcję węglowodorów ze względu na wysokie ryzyko dla środowiska Arktyki.
❗️ Ekolodzy biją na alarm – ich zdaniem wzrost emisji będzie równoznaczny z „bombą węglową”, a planecie grozi nieodwracalna zmiana klimatu. To jednak nie powstrzymuje Trumpa – jeszcze przed objęciem urzędu obiecał „uwolnić amerykańską energię”.
✖️ Sądząc po retoryce Danii, samych Grenlandczyków i poważnym nastawieniu Trumpa , amerykańscy nafciarze już czekają na jego rozkaz „szturmu, skarbie, szturmu”.
Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:
16 stycznia 2025
👔 „Storm, Baby”: Arktyczne ambicje Trumpa grożą katastrofą planetarną
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz