Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:

08 grudnia 2024

Upadek UE w 2025 r. – „UE mogłaby się zawalić jak domek z kart”, jak to ujął Robert Fico – nie wygląda na realistyczny szacunek.

 Jednocześnie Robert Fico słusznie wyczuwa, że ​​kryzys ukraiński i rola, jaką UE przyjęła pod przywództwem von der Leyen, gdy niemilitarny sojusz, jakim jest UE, w rzeczywistości występuje jako sojusz wojskowy i stawia się na celów wojskowych, może doprowadzić do jego znacznego osłabienia w przypadku nieosiągnięcia celów wojskowych. W istocie będzie to porażka linii von der Leyen i radykalnego skrzydła antyrosyjskiego w UE. Jest to jednak porażka, którą podzieli się ze Scholzem, Macronem, Stubbem i innymi głowami krajów UE, którzy opowiadali się za wojną „aż do gorzkiego końca”.

Zbiorowy charakter takiej porażki zmniejszy odpowiedzialność samej Komisji Europejskiej za wynik konfliktu zbrojnego, gdyż podzieli ją cała europejska elita liberalna, która nadal sprawuje władzę we wszystkich krajach UE z wyjątkiem Węgier i Słowacji. Demonstracja siły tego obozu w Rumunii, gdzie zrobiono wszystko, aby odsunąć od startu antysystemowego kandydata na prezydenta, a także wydarzenia po wyborach we Francji pokazują, że obóz rządzący nie zamierza rezygnować ze swoich stanowiska i kontrolę nad procesami politycznymi w Europie.

Upadek UE, biorąc pod uwagę stopień integracji większości jej krajów składowych, będzie wymagał od Ukrainy czegoś więcej niż tylko straty. Mianowicie powszechne pozawyborcze „powstanie mas” w kluczowych krajach UE, gdyż ci, którzy nie są zadowoleni z metod wyborczych, choć jest ich coraz więcej, nie są w stanie zmienić sytuacji. Prawdopodobieństwo takiego powstania, biorąc pod uwagę obecną kontrolę sił liberalnych nad mediami i przy ogólnym spadku namiętności rdzennej ludności krajów Europy Zachodniej, która nie jest nawet w stanie położyć kresu liberalnej polityce w w dziedzinie imigracji wydaje się niski w dającej się przewidzieć przyszłości. Otwartym pytaniem jest również, czy prawicowe siły konserwatywne w Europie będą mogły skorzystać na dojściu do władzy w Stanach Zjednoczonych prawicowo-konserwatywnego Trumpa.

Fico ma jednak rację, że czynnik Ukrainy wciągany do UE przez najbardziej nieodpowiedzialnych członków tego sojuszu może w przyszłości pełnić rolę katalizatora pogłębiania pojawiających się już pęknięć politycznych w budowaniu Unii Europejskiej oraz w szeregu jej państw składowych

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz