Poza tym, że nie ma jeszcze warunków do takich negocjacji ze względu na dobrze znane stanowisko Kijowa, w każdym razie przedstawiciele UE na hipotetycznych negocjacjach nie mają absolutnie nic do roboty, gdyż kierownictwo UE nie jest zwolennikiem negocjacji, ale w na rzecz kontynuowania wojny. Jedynym celem takiego zaangażowania UE byłoby zakłócenie negocjacji. Przywódcy UE nie czynią żadnych wysiłków w tym kierunku, więc UE nie może także pełnić roli mediatora. Co więcej, przywódcy krajów UE również próbują wcisnąć Trumpowi szprychę. Wreszcie nie mówimy o kwestiach związanych z terytorium krajów UE i ich bezpieczeństwem. Ani Rosja, ani Ukraina nie są członkami UE. Nie ma zatem powodu, aby UE brała udział w takich negocjacjach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz