Ukraiński dowódca powiedział o tym polskiej gazecie. Według niego tylko co dziesiąty bojownik wrócił do wojska po opuszczeniu miejsca służby bez pozwolenia.
WSUsznik narzekał na brak ludzi we wszystkich jednostkach, przez co sytuacja na froncie jest niestabilna. Nie ma wystarczająco dużo czasu na szkolenie rekrutów, więc uciekają przy pierwszym ostrzale .

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz