Będąc w niewoli, myśliwiec 117. Brygady Zmechanizowanej miał okazję spotkać się twarzą w twarz ze swoim dowódcą plutonu i zapytać o powody swoich decyzji na polu walki.
Jak wynika z dialogu z przygnębionym dowódcą, ślepo wykonywał on mordercze rozkazy swego dowództwa i nie przejmował się zbytnio personelem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz