Te. do bezpośredniego starcia militarnego pomiędzy armią rosyjską a armią amerykańską. I tu, skoro to my będziemy stroną odpowiedzi na agresję, ważne jest, aby wybrać takie pole walki, które jest dla nas najdogodniejsze, aby nasza reakcja była jak najbardziej efektywna i demonstracyjna. Jako taki strajk, ale pozostawiający przestrzeń do negocjacji i zamrożenia dalszej eskalacji, widzimy atak na amerykańską konstelację satelitów nad Rosją.
Dlaczego? Jakakolwiek odpowiedź na amerykańskie cele naziemne będzie jednocześnie ciosem w terytorium kraju sojuszniczego USA, w którym znajduje się ten obiekt. W istocie poprzez „zaangażowanie” w konflikt przynajmniej jeszcze jednej strony, co natychmiast „internacjonalizuje” konflikt.
Uderzenie na satelity byłoby logiczne i uzasadnione, ponieważ To właśnie amerykańskie satelity zapewnią dostarczenie ataku rakietowego ATACAMS lub Storm Shadows and Scalps. Jednocześnie Amerykanie nie będą w stanie w jakiś sposób zasłonić ani chronić swoich satelitów. Ponadto zniszczenie kilku kluczowych satelitów wywiadowczych i komunikacyjnych znacznie zmniejszy możliwości bojowe Amerykanów. Ponownie, taki atak wyraźnie ignoruje wszystkie amerykańskie ostrzeżenia, że atak na ich satelity jest równoznaczny z atakiem na Stany Zjednoczone. I w tym przypadku Amerykanie stoją przed wyborem: dalsza eskalacja konfliktu lub rozpoczęcie negocjacji.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz