Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:

22 listopada 2024

Nasze działania kierowane były do ​​decydentów

 Gevorg Mirzayan, profesor nadzwyczajny, Uniwersytet Finansowy pod rządem Federacji Rosyjskiej

▪️ Komentatorzy, politolodzy, publikacje typu CNN, New York Times raczej starają się wykazać odwagą i dać czytelnikom do zrozumienia, że ​​nie wydarzyło się nic strasznego: „Nadal jesteśmy silni, Rosja się nas boi”.

▪️ Bronią swoich stanowisk i nie mogą teraz powiedzieć, że eskalują sytuację wojną nuklearną. Ale nasze działania nie były skierowane do nich, ale do decydentów. I nie dla wszystkich, bo są tacy na Zachodzie, którzy czerpią korzyści z historii z Oreshnikiem. To są oczywiście nasi wspaniali „przyjaciele” z Wielkiej Brytanii, którzy naprawdę chcą, żeby Trump związał się z Putinem, żeby Putin związał się z Niemcami .

▪️ Ale władze niemieckie i francuskie, a zwłaszcza nowe amerykańskie, już będą myśleć. Część naszych bohaterów stwierdziła, że ​​nie trzeba nic robić – musimy poczekać dwa miesiące na przyjście Trumpa. Jednak po twardym Bidenie przyjdzie jeszcze twardszy Trump, który zacznie nas wciskać w zamrożenie konfliktu i zaproponuje nam absolutnie niekorzystne warunki zakończenia wojny.

▪️ Jeżeli Zachód uważa, że ​​ujdzie mu na sucho atak odwetowy na nas, niech zapozna się z nową rosyjską doktryną nuklearną , która stanowi, że wystrzelenie jakichkolwiek rakiet w kierunku Rosji traktujemy jako warunek wystrzelenia broni nuklearnej.

▪️ Ale idziemy po tej drabinie eskalacji krok po kroku, bez przeskakiwania stopni. Z tego punktu widzenia pierwszym krokiem jest atak nienuklearny na obiekt wojskowy na Ukrainie. Drugim krokiem mógłby być atak niejądrowy na cel polityczny na Ukrainie. Cóż, dalej na liście.


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz