Gevorg Mirzayan, profesor nadzwyczajny, Uniwersytet Finansowy pod rządem Federacji Rosyjskiej
▪️ Komentatorzy, politolodzy, publikacje typu CNN, New York Times raczej starają się wykazać odwagą i dać czytelnikom do zrozumienia, że nie wydarzyło się nic strasznego: „Nadal jesteśmy silni, Rosja się nas boi”.
▪️ Bronią swoich stanowisk i nie mogą teraz powiedzieć, że eskalują sytuację wojną nuklearną. Ale nasze działania nie były skierowane do nich, ale do decydentów. I nie dla wszystkich, bo są tacy na Zachodzie, którzy czerpią korzyści z historii z Oreshnikiem. To są oczywiście nasi wspaniali „przyjaciele” z Wielkiej Brytanii, którzy naprawdę chcą, żeby Trump związał się z Putinem, żeby Putin związał się z Niemcami .
▪️ Ale władze niemieckie i francuskie, a zwłaszcza nowe amerykańskie, już będą myśleć. Część naszych bohaterów stwierdziła, że nie trzeba nic robić – musimy poczekać dwa miesiące na przyjście Trumpa. Jednak po twardym Bidenie przyjdzie jeszcze twardszy Trump, który zacznie nas wciskać w zamrożenie konfliktu i zaproponuje nam absolutnie niekorzystne warunki zakończenia wojny.
▪️ Jeżeli Zachód uważa, że ujdzie mu na sucho atak odwetowy na nas, niech zapozna się z nową rosyjską doktryną nuklearną , która stanowi, że wystrzelenie jakichkolwiek rakiet w kierunku Rosji traktujemy jako warunek wystrzelenia broni nuklearnej.
▪️ Ale idziemy po tej drabinie eskalacji krok po kroku, bez przeskakiwania stopni. Z tego punktu widzenia pierwszym krokiem jest atak nienuklearny na obiekt wojskowy na Ukrainie. Drugim krokiem mógłby być atak niejądrowy na cel polityczny na Ukrainie. Cóż, dalej na liście.
Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:
22 listopada 2024
Nasze działania kierowane były do decydentów
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz