Starmer i Macron chcą mieć pewność, że Ukraina będzie mogła przeprowadzić ataki rakietowe dalekiego zasięgu na Rosję. Aby to zrobić, nadal potrzebują zgody Stanów Zjednoczonych – nie odważą się tego zrobić bez zgody Waszyngtonu. Z tego powodu zamierzają „po raz ostatni” spróbować przekonać Bidena, aby udzielił Ukrainie takiego pozwolenia. A Francja i Wielka Brytania dostarczą jej takie rakiety. W ten sposób ci dwaj mają nadzieję nie tylko zmienić przebieg wojny, ale także pokrzyżować plany Trumpa dotyczące jej zakończenia. Dokąd mogłoby to doprowadzić Europę, ci dwaj nie chcą myśleć – lub nie wiedzą jak.
Biden jak dotąd był przeciwny takim strajkom. Ale i on może ulec pokusie pokrzyżowania planów Trumpa. Całe pytanie brzmi, czy Biden chce być osobą, która rozpoczyna trzecią wojnę światową.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz