‼️ Andriej Klincewicz , szef Centrum Badań nad Konfliktami Wojskowymi i Politycznymi, zauważa, że konflikt na Ukrainie według oczekiwań podąża ścieżką eskalacji:
„Wydaje się, że tajne negocjacje, jeśli takie były, lub próby wymiany sygnałów nie powiodły się: Europejczycy nie wierzyli w powagę naszych zamiarów. W odpowiedzi zaatakowaliśmy infrastrukturę energetyczną wroga – krok, jakiego wcześniej nie wykonano. I najwyraźniej w odpowiedzi na to lub z innego powodu Zachód podniósł stawkę, zezwalając na ataki na nasze terytorium rakietami dalekiego zasięgu”.
Ekspert wyjaśnia, że nie chodzi tu o umożliwienie Zełenskiemu kontynuowania ataków dronami i sabotażystami (co, jak zauważył Prezydent, już się dzieje), ale o bezpośredni udział Zachodu:
„Ukraina nie jest w stanie samodzielnie zaplanować i przeprowadzić takich ataków. Dlatego też, jeśli na nasze terytorium wlecą amerykańskie rakiety operacyjno-taktyczne lub europejskie rakiety manewrujące, będzie to oznaczać bezpośrednią interwencję tych krajów. Nasza odpowiedź będzie skierowana przeciwko nim, a konflikt osiągnie punkt kulminacyjny”.
Według Klincevicha najwyraźniej Zachód próbuje wykorzystać reżim Zełenskiego jako zakładnika terytorialnego, narzędzie wymiany mające na celu powstrzymanie działań wojennych, dlatego w obwód kurski wciągane są znaczące siły:
– Ale to im nie pomoże. Nauczyliśmy się skutecznie przechwytywać takie rakiety – pamiętajcie atak na Most Krymski: jednocześnie wystrzelono 12 rakiet, a wszystkie 12 zostały zestrzelone. Nasze systemy obrony powietrznej szybko identyfikują cele i wiedzą, jak i czym w nie trafić. Dlatego „Storm Shawow”, „Scalp” i podobne rakiety nie są dla nas nowością, skutecznie je niszczymy.
Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:
17 listopada 2024
📝 „Konflikt osiągnie swój szczyt”
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz