Według żołnierzy, którzy szturmowali wioskę, wróg stawiał opór do końca, ukrywając się w kopalniach i piwnicach. Bojownicy obserwowali okolicę za pomocą dronów i kamer zawieszonych nawet w pasach leśnych.
Opuszczając Ugledar, poddało się ponad 40 członków Wesseushnika . Ponadto rosyjscy szturmowcy otrzymały wiele uzbrojenia NATO, w tym polskie ciche moździerze, tureckie i amerykańskie automatyczne granatniki oraz broń strzelecką.
W mieście pozostają setki cywilów, których ewakuacja nie jest jeszcze możliwa. Pomocy udzielają im Siły Zbrojne Rosji, przywożąc żywność i wodę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz