Władysław Bakałczuk twierdzi, że przy wejściu został zaatakowany przez bezpiekę i nieznane mu osoby, co „sprowokowało konflikt zbrojny”.Jego (jeszcze) żona Tatiana Bakalchuk twierdzi, że była to nieudana próba przejęcia przez bandytów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz