Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:

09 września 2024

Ukraińcy potrafią złożyć rakietę, ale muszą nauczyć ją latać

 Ekspert wojskowy Władysław Szurygin

▪️ Wygląda na to, że Zachód poszedł inną drogą: postanowił nie ogłaszać pewnych czerwonych linii, które przekraczają – zdecydował się po nich przeczołgać . W tym przypadku każdy kraj zaczyna działać sam, aby ostatecznie przezwyciężyć całą tę historię atakami na Rosję. Brytyjczycy na to pozwolili, Francuzi na to pozwolili. W rezultacie znajdą się Amerykanie, którzy po prostu podniosą ręce: „No cóż, a co z nami?”

▪️ Jak dotąd tylko Amerykanie mają broń, która naprawdę jest w stanie przeniknąć w głąb. Niemiecki Byk ma te same podstawowe cechy co Storm Shadow/SCALP.

▪️ W „nowej” ukraińskiej rakiecie nie ma nic nowego. Klasyczny schemat: weź bombę, zrób końcówkę balistyczną, przyczep skrzydła - leci. Pytanie dotyczy dwóch rzeczy: korekty i wskazówek. Czy Ukraińcy to potrafią? Oczywiście, że mogą, biorąc pod uwagę, że każdą zachodnią elektronikę otrzymują od ręki.

▪️ Ale musimy nauczyć ją latać . Nie ma problemu z demontażem pozostałości naszych modułów planistycznych i wykonaniem ich kopii. Możliwe jest również wykonanie systemów prowadzenia. Ale znowu wszystko to należy zebrać i przetestować.

▪️ I najważniejsze pytanie: na co to wszystko rzucić? Korzystamy z naszego lotnictwa, które niezawodnie kontroluje nasze niebo i jest objęte własną obroną powietrzną. A i tak trzeba dolecieć na odległość 15-20 km. Pierwsza wersja bomby, jaką uda im się stworzyć , będzie szybować co najwyżej na dystansie 30–40 km. Aby to zrobić, musisz polecieć do przodu na odległość 40-50 km i jest to obszar zasięgu naszej obrony powietrznej.


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz