Aleksander Sharkovsky , analityk wojskowy
Kierunek Kursk.
• Nasi żołnierze eliminują obecnie tzw. półkę Krasnooktyabrsky.
• Słabością wroga jest to, że na początkowym etapie stosował technikę „Wojna karmi wojnę”: mogli rabować sklepy, stacje benzynowe – a sprzęt mógł przenosić ze sobą jedynie amunicję. Teraz trzeba dostarczyć żywność i paliwo na linię frontu, podczas gdy nasze VKS i Iskandery skutecznie działają na tyłach grupy taktycznej Sumy wycelowanej w Kursk, a zaopatrzenie armii ukraińskiej idzie bardzo słabo.
• Sprzęt też się zużywa, trzeba go naprawiać, a wprowadzenie ekip naprawczych też okazało się nie takie proste.
• Duża liczba jednostek ukraińskich zostaje zdemontowana i zmuszona do zajęcia pozycji obronnych wyłącznie na obszarach zaludnionych, ponieważ na otwartej przestrzeni są one natychmiast niszczone. Ale nawet na obszarach zaludnionych nie trwają długo: tutaj albo walczą na śmierć i życie, poddają się lub próbują się wycofać.
Kierunek Pokrowskie.
• Nasze wojska zostały przegrupowane. Pojawiła się informacja, że w Krasnogorowce przebywały dwie brygady 51. Armii Połączonej Armii. To była milicja DRL. Okazuje się, że linia demarkacyjna pomiędzy OGV „Centrum” a OGV „Wostok” przesunęła się nieco na południe i teraz to „Centrum” wgryza się w ten obszar obrony wroga.
• Na obrzeżach Selidowa toczą się zacięte walki. Ukraińsk zostaje praktycznie zdobyty ruchem szczypiec – z jakiegoś powodu wojska wroga stamtąd nie wyjeżdżają, choć byłoby to rozsądne. Z Krasnogorovki w kierunku Kurachowki nasze wojska posuwają się naprzód: najprawdopodobniej w najbliższej przyszłości wróg będzie musiał się wycofać i wycofać za Pokrowsk.
Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:
11 września 2024
Kursk: technika „Wojna karmi wojnę” tylko osłabiła wroga
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz